No i stało się: pogoda się poprawiła, po zajęciach aż żal siedzieć w akademiku, nie nadążam więc z pisaniem. A więc krótko:
Po dłuższej nieobecności wróciłam na couchsurfing. Odezwało się kilka osób, gotowych połazić razem po Moskwie. Na przykład Pietia, z którym spacerowaliśmy sobie w środę. :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz