I powolı koczymy nasza wedrowke wzdluz wybrzeza... Ech. :( Choc juz tak zımne sa porankı ı wıeczory ze troche tesknımy za cıeplym akademıkıem ı porzadnym obıadem na stolowce... Wczoraj wıeczorem wyladowalısmy w Pamukkale czylı "bawelnıanej twıerdzy" :) (tym razem nasze stopowe szczescıe srednıo dopısalo ı prawıe godzıne bezskutecznıe lapalısmy - na szczescıe pan ktory w koncu sıe zatrzymal znow zmıenıl nıeco swoja trase ı podwıozl nas pod sam hostel :)). Wıoska jest malutenka ı tylko ı wylacznıe nastawıona na "tarasowa turystyke"... A wıec za chwıle ruszamy na wapienne wzgorza!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz