Jak w tytule. Dzisiaj w Konyi pogoda więcej niż wiosenna (słonko i, zgodnie z prognozami, 18 stopni), mnie natomiast na przekór aurze ogarnęła senność i jeszcze większe niż zazwyczaj lenistwo. A że warunki temu sprzyjały (póki co nie mam zajęć ani we wtorek ani w środę) przeleniuchowałam cały dzień. Czyli tylko trochę czytania, więcej buszowania po necie (swoją drogą można w nim znaleźć sporo fajnych blogów pisanych przez Polaków mieszkających w Turcji), no i oczywiście – jedzeeeeenia… Ech, ech. Bardziej wtajemniczeni wiedzą, że to akurat ostatnio ograniczam, ale dzisiaj był dzień łamania wszystkich zakazów.
Ponurą atmosferę wyrzutów sumienia łagodzi jednak aura za oknem (oj, już niedługo nie można będzie trzymać tam mleka!), nawet na obiado-kolację poszłam dziś w podkoszulku! :-)
A z rzeczy miłych: nasz erasmusowy stolik na stołówce powoli się zapełnia. Jest nas już dwanaścioro. O, więc może przy okazji przedstawię skład „nowego” erasmusa (w kolejności przyjeżdżania):
- Agata (Warszawa, stomatologia) która w ogóle nie wyjeżdżała na ferie;
- Grzegorz (Lublin, architektura)
- ja :-)
- Lilianna (Legnica, administracja)
- Witek (Praga, chemia)
- Ola i Beata (Opole, stosunki międzynarodowe)
- Patrycja i Mati (Opole, stosunki międzynarodowe)
- Duży Mateusz (eee… Opole, stosunki międzynarodowe?)
- Jarek i Paweł (Inowrocław, ??) – świeżo co przyjechali, nie zdołaliśmy ich jeszcze poznać.
A przyjechać ma jeszcze sześcioro „starych erasmusów”:
- Michał (Poznań, pojęcia nie mam, co on studiuje), którego można spodziewać się w każdej chwili, gdyż do Polski na ferie nie pojechał, pojechał za to „w Turcję” i ostatnio był widziany gdzieś w zagłębiu knajpianym w Eskisehir
- Doris!! (Poznań, stosunki międzynarodowe?), czyli że współlokatorka ma :-)
- Magda i Ela (Wrocław, stosunki międzynarodowe?)
- Dorota i Bartek (Poznań, ??).
Czyli jednak nie będzie aż tak smutno, to spora już grupka. :-)
A poza tym dobre wieści wypadowe: Grześkowi i Lili udało się dziś załatwić w Muzeum Mevlany karty muzealne, a zatem w czwartek po śniadanio-obiedzie (bo rano mam zajęcia) ruszamy do Kapadocji, hurra!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz