poniedziałek, 21 października 2013

Dublin - Kościoły

Nie udało mi się zrobić planów na aktywne spędzenie weekendu, było więc spontaniczne zwiedzanie Dublina - tak naprawdę pierwszy raz od przyjazdu. Trochę się gubię w tym mieście - dezorientuje mnie brak Rynku/Starego Miasta/ścisłego centrum będącego punktem odniesienia. Nie chcę chodzić wzdłuż największych ulic, a w małych błądzę... Ale czemu nie. W sobotę błądziłam więc po Temple Bar i pubowo-targowej okolicy, świetne miejsce, jak to się mówi - "klimaciarskie".






Celem dnia była Katedra św. Patryka, ale najpierw zwabiły mnie sklepy z pamiątkami :-) , a potem... krążyłam po tak przyjemnej okolicy, że jakoś nie bardzo zależało mi na szybkim wydostaniu się stamtąd. Do katedry dotarłam już po zmroku - oczywiście było za późno na zwiedzanie.

W niedzielę powtórzyłam więc wycieczkę. Udało mi się zdążyć na modlitwy wieczorne (o 15.15 :-)). Byłam przekonana, że chodzi o nieszpory... Zdziwiłam się więc, kiedy powiedziano mi, że to nabożeństwo protestanckie - bo i kościół protestancki (a dokładniej anglikański Kościoła Irlandzkiego). Na modlitwach zostałam (przepięknie śpiewający chór męsko-chłopięcy i w ogóle cały klimat - świątynia, chorągwie, prawdziwe świece - robiły niesamowite wrażenie; szkoda tylko, że brak możliwości włączenia się w ten śpiew utrudniał modlitwę). Zdaje się, że pierwszy raz byłam na protestanckim nabożeństwie, zdziwiło mnie więc kilka rzeczy - np. identyczne z naszym wyznanie wiary (w wersji krótkiej - czyli Skład Apostolski; ciekawe, że modlą się "wierzę w święty Kościół powszechny" czyli "catholic Church"... jednak jest to "catholic" z małej litery, czyli po prostu powszechny :-) ; sprawdziłam: my też wierzymy w Kościół "po prostu powszechny", a nie Kościół Katolicki :-) ; oj, chyba powinnam sobie zrobić jakąś porządną powtórkę z podstawowych prawd wiary). Poza tym wszystko było na najwyższym poziomie - liturgia, śpiew, doskonałe retorycznie kazanie (na ile pozwolił to ocenić mój ubogi angielski).

A sama katedra wygląda tak:




Ta wizyta (oraz, nie ukrywam, zdziwienie, że w kraju, gdzie dominującym wyznaniem jest katolicyzm, tak dużo jest świątyń protestanckich, są to też najcenniejsze obiekty) skłoniła mnie do zgłębienia tematu. Otóż katolicyzm (rzymski) deklaruje tu ponoć ponad 80% ludności. Ucząc w szkole, można odnieść wrażenie, że ludzie są bardzo przywiązani do religii... Jak już pisałam, większość szkół jest ściśle związana z parafiami (kiedyś były ponoć przez nie współfinansowane, ale teraz parafie biednieją i już nie zawsze je na to stać), nosi imiona ich patronów. Ten formalny związek pociąga za sobą szereg praktycznych konsekwencji: choćby w postaci owego "kącika religijnego" w klasie maluchów czy codziennej modlitwy (nie tylko rano i przed powrotem do domu, ale też przed lunchem). Jak się jednak okazało podczas rozmowy w pokoju nauczycielskim - to tylko pozory. Tak naprawdę nauczycielki szacują, że praktykujących jest ok. 20-30% Irlandczyków, nie podchodzą też zbyt poważnie do szkolnej modlitwy ("to pozwala dzieciom się wyciszyć"). Jako przyczynę tej sytuacji wskazują głównie afery w Kościele, ale wiki zwraca także uwagę na rozwój gospodarczy i  podniesienie komfortu życia, co sprzyja ograniczaniu sfery duchowej.

Protestantów jest natomiast... ok. 3% (z czego 3/4 mieszka w Irlandii Północnej, a więc, oficjalnie, UK). Większość z nich to anglikanie Kościoła Irlandii. Wspólnota ta identyfikuje się zarówno jako Kościół Katolicki i Reformowany (niektóre elementy przedreformacyjnej praktyki pozostawiono, niektóre zmieniono, ogłoszono niezależność od papieża). Podczas zerwania komunii z Kościołem Katolickim, większość biskupów przyłączyła się do Kościoła Anglikańskiego, jednak większość wiernych i niższych rangą duchownych pozostała wierna papiestwu. Lecz to właśnie na tym "oderwanym" fundamencie powstał Kościół Irlandii, który, pomimo znaczącej mniejszości liczebnej, stał się oficjalnym wyznaniem w państwie. Przejął też większość dóbr - posiadłości i świątyń. Jest więc rozwiązanie zagadki.
Swoją drogą ciekawa jestem, jak radzą sobie obecnie z utrzymaniem tych potężnych kościołów przy tak małej liczbie wiernych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz