piątek, 11 października 2013

la gente esta muy loca!

... czyli ludzie są zwariowani. Nie wiem, skąd się wzięło to hasło (powtarzane w tym domu często ze śmiechem), ale świetnie do tego miejsca pasuje. Post będzie o domu, w którym mieszkam. I w którym chyba jednak zostanę. :-)

Na początku było źle. Wylądowałam we wspólnym salonie (jak to salon: ludzie siedzą, oglądają TV, nie ma szafy, szafek - a trochę się jednak wzięło z domu na cały rok), z dzieloną łazienką na piętrze, w domu tyle ludzi, że ciężko się połapać i ciężko wepchnąć gdziekolwiek (np. do lodówki) swoje rzeczy. Z jednego Polaka, który miał tu mieszkać, nagle zrobiło się trzech. Dobrze to to nie wyglądało. Postanowiłam natychmiast szukać nowego miejsca.

Okazało się jednak, że uprzedziły mnie dziewczyny, które wkurzyły się, że ktoś ma mieszkać w salonie i zrobiły o to awanturę Markowi (bo chłopaki - Polacy, wynajmują ten dom). Nie ma sensu opowiadać całej tej skomplikowanej historii... W każdym razie za tydzień wyprowadzają się dziewczyny z Francji i dostanę swój pokój - juppi! :-)

Dopiero dziś ostatecznie ogarnęłam skład tego dziwnego mieszkania. :-) I dowiedziałam się, że mieszkają tu dwie (i pół) Irlandki! :D (Bo drugie pół tej pół-Irlandki jest z Ameryki :-)). Oprócz nie bardzo rozmownych dziewczyn z Francji udało mi się już pogadać chyba ze wszystkimi, fajnie. A dzisiaj w ogóle było super, bo spontanicznie wyszło "poważne spotkanie" w kuchni dotyczące utrzymywania czystości. :P Jak te spotkania mają tak wyglądać, to mogę je mieć częściej. :-)

A póki co prezentuję skład naszego anglo-hiszpańsko-(jeszcze francusko)-polskiego mieszkania:

1. Charline (Irlandia) - studiuje w Bray... taniec :-)
2. Cristin (Irlandia) - pracuje w Bray, ale nie bardzo zrozumiałam gdzie :P
3. Andrea (Stany/Irlandia) - pracuje jako statystka w filmach :-)
4. Silvia (Meksyk) - pracuje w agencji opiekunek w Dublinie (absolutnie najlepszy śmiech, jaki słyszałam)
5. Flavia (Argentyna) - do niedawna opiekunka, ale od dzisiaj prostytutka (Andrea załatwiła jej pracę)
6. Cecilia (Hiszpania) - ?? chyba opiekunka...
7.i 8. (dwie dziewczyny z Francji) - ??
8. Marek - sprzedaje sprzęt RTV gdzieś pomiędzy Dublinem i Bray
9. (Paweł - baluje gdzieś w Polsce, ma wrócić pod koniec października; a trzeci brat chyba w ogóle nie wróci)

No i tak. Mam nadzieję, że już wszystkie spięcia (wywołane chyba moim zamieszkaniem w salonie) minęły i zostanie tak, jak jest. Wesoło. I że wspólne Halloween dojdzie do skutku. :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz