Niby wiedziałam, że wszyscy, łącznie z nauczycielami, się przebiorą, ale tego się nie spodziewałam. Dobrze, że udało mi się wcześniej zaopatrzyć (w Tesco :P) chociaż w maskę.
słodziaki-przedszkolaki
pokój nauczycielski...
pani dyrektor (to powinno być na oficjalnej stronie szkoły :-))
no i asystentka ze swoją opiekunką ;-)
najlepsza zabawa na przerwie - uciekanie przed szkieletem-Karoliną :P
A w domu bawimy się dzisiaj. Na Halloween Party zebrało się ponad 20 osób (jakiś rzeźnik, Robin Hood, samuraj, wampirzyca, duch, meksykański szkielet itd.). Dekorowanie mieszkania trwało od czwartku (hm, z mniejszym lub większym zaangażowaniem...). Choć mi się i tak najbardziej podobało wczoraj - wycinanie dyń z Cristin i Andreą. :-)
pierwsza w życiu. jestem z niej dumna.
Charline - mózg imprezy i dekoracji - w roli dobrej wróżki
"czarna dama" Cristin i jej kuzynka-wampirzyca
szkielet meksykański (choć z Argentyny). i polski.
No a teraz (spokojnie, godzina publikacji nie jest poprawna) grzeczne dzieci idą spać, bo jutro zaczynają week-offową wycieczkę. :-) Gdzie? Podpowiedź w filmiku obok.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz